Medytacja zen

Zen w życiu codziennym

Tradycyjnie w Chinach i Korei tylko mnisi praktykowali Zen. Ale kiedy Zen przybył na zachód zaczęli praktykować go ludzie świeccy. To zmieniło charakter praktyki Zen. Obecnie nasze nauczanie jest o Zen w życiu codziennym. Nieustanne siedzenie w Zen jest dla osób świeckich niemożliwe. Zen życia codziennego znaczy uczenie się siedzenia umysłem. Siedzenie umysłem znaczy umysł nieporuszony. Jak utrzymywać nieporuszony umysł? Porzuć swoje opinie, warunki i sytuacje z chwili na chwilę. Gdy coś robisz, to po prostu rób. To jest zen codziennego życia.

JoJu zapytał mistrza zen Nam Cheona:

- Co to jest prawdziwa droga?

Nam Cheon odpowiedział:

- Codzienny umysł jest prawdziwą drogą.

Medytacja siedząca (zazen)

Ktoś spytał mistrza zen Hyang Goka:
- Co to jest medytacja?
- Nieporuszona forma o poranku - odpowiedział Hyang Gok.

Jest to główna praktyka w świątyniach i szkołach zen, podczas której siedząc na poduszce (zafu) w wyprostowanej i zrównoważonej pozycji ciała, staramy się rozwinąć naszą zdolność do bycia całkowicie obecnym "tu i teraz". Na początkowym etapie, kiedy nasz umysł nie jest spokojny i łatwo popadamy w gonitwę myśli, jako pomoc zaleca się liczenie oddechów lub recytację mantr. W późniejszych etapach osoba medytująca skupia się bezpośrednio na postrzeganiu pojawiania i znikania myśli, na obserwowaniu umysłu lub na pracy z pytaniem-zagadką, czyli konganem.

Praktyka konganów

Są to pytania zadawane uczniowi przez Mistrza podczas odosobnień w trakcie rozmów osobistych. Mają na celu wstrzymanie u osoby pracującej nad konganem bezustannego toku intelektualnego myślenia, zmuszenie racjonalnego umysłu do porzucenia kontrolowania rzeczywistości, „zburzenia murów jaźni” i dzięki temu odblokowania możliwości osiągnięcia oświecenia. Pytanie „Kim jestem?” jest uważane za kongan pierwotny.

Mnich zapytał mistrza zen Dong Sahna:

- Co to jest Budda?

Dong Sahn odpowiedział:

- Trzy funty lnu.

Medytacja chodzona (kinhin)

Wiersz Mistrza zen Hyo Bonga:

"Jeden krok, dwa kroki, trzy kroki.

Nie sprawdzaj dookoła - idź tylko prosto.

Kiedy woda i góry znikną,

pojawi się twój pierwotny dom."

Praktykuje się ją pomiędzy rundami medytacji siedzącej, które zwyczajowo trwają 30 min. Jest to okazja do wyprostowania nóg, rozruszania się, jednak nie tracąc przy tym wyprostowanej postawy i skupienia umysłu. Medytacja chodzona trwa dziesięć minut. W czasie jej trwania jest możliwość wyjścia z sali.  Zabrania się rozmów i głośnego zachowania, które mogłoby przeszkadzać innym osobom.